Z czego składa się dobry prompt
Prawie każdy dobry prompt ma te same elementy, nawet jeśli nie są podpisane. Rola mówi modelowi, z jakiej perspektywy ma pisać („jesteś księgową z 10-letnim stażem”). Kontekst to wszystko, czego model nie wie, a Ty tak: branża, klient, wcześniejsza rozmowa, cel. Zadanie to jedno konkretne polecenie. Format określa, jak ma wyglądać wynik, na przykład trzy punkty, tabela albo mail do 120 słów. Ograniczenia to czego nie robić: bez żargonu, bez obietnic rabatu, bez wymyślania danych.
Z tych pięciu najczęściej brakuje kontekstu. Ludzie piszą „napisz maila do klienta, który się spóźnia z płatnością” i dziwią się, że wychodzi coś sztywnego i ogólnego. Model nie wie, że to stały klient od sześciu lat, że chodzi o 4 200 zł i że zależy Ci na relacji. Dopisz te trzy zdania, a mail będzie nadawał się do wysłania prawie bez poprawek.
Jak korzystać z tej biblioteki
Traktuj te prompty jak szablony, a nie zaklęcia. Pierwsza wersja odpowiedzi rzadko jest idealna i to normalne. Lepiej dopisać jedno zdanie korekty („krócej, bez pierwszego akapitu, bardziej bezpośrednio”) niż zaczynać od nowa.
Jeśli jakiegoś promptu używasz co tydzień, zapisz go razem ze swoimi uzupełnieniami. W ChatGPT możesz zrobić z niego własnego GPT, w Claude projekt z instrukcjami, a w firmie po prostu wspólny dokument. Po miesiącu masz własną bibliotekę dopasowaną do swojej firmy, a to jest warte więcej niż jakakolwiek lista z internetu, łącznie z tą.
Jedna zasada bezpieczeństwa: nie wklejaj do publicznych czatów danych osobowych klientów, haseł ani dokumentów objętych tajemnicą. Więcej o tym piszę w tekście o bezpiecznym korzystaniu z AI w firmie.